O mnie
Cześć. Jestem Michał.
Od wielu lat towarzyszy mi potrzeba zatrzymania się i odnalezienia przestrzeni,
w której człowiek może powrócić do swojego naturalnego stanu – spokoju, obecności i wewnętrznej równowagi. Moja droga nie była jedną decyzją, lecz procesem dojrzewania poprzez doświadczenia życiowe, rozwój osobisty oraz spotkania z ludźmi, które stopniowo prowadziły mnie coraz bliżej pracy z dźwiękiem.
Zanim pojawiły się gongi i misy, moja droga prowadziła mnie przez rozwój w obszarze pracy z ludźmi — ukończyłem m.in. kurs Trenera Umiejętności Społecznych, szkolenia coachingowe oraz mediację w nurcie NVC. Równolegle zdobywałem doświadczenie w środowisku biznesowym, pracując z relacjami międzyludzkimi i komunikacją. To właśnie wtedy nauczyłem się uważnego słuchania, empatii oraz autentycznego kontaktu z drugim człowiekiem — nie tylko na poziomie słów, lecz także emocji i ciszy pomiędzy nimi. W tym samym czasie coraz silniej odkrywałem, jak ogromny wpływ na człowieka ma dźwięk i wibracja oraz jak naturalnie wspierają powrót do równowagi.
Spotkanie z gongami i misami było dla mnie raczej przypomnieniem niż początkiem – jakby powrotem do czegoś znajomego i bardzo pierwotnego. Z czasem pasja przerodziła się w świadomą drogę nauki i praktyki. Ukończyłem liczne kursy i szkolenia z zakresu pracy z dźwiękiem, m.in. u Krzysztofa Bubla, Patrycji Betley oraz Dona Conreaux – jednego z pionierów współczesnej pracy z gongami na świecie. Uczyłem się również gry na misach kryształowych i flecie indiańskim. Jestem certyfikowanym praktykiem masażu misami himalajskimi oraz Mistrzem Reiki w systemie Usui Shiki Ryoho.
Ważną częścią mojego życia jest działalność społeczna i wolontariacka – m.in. w Grupie Wolontarystycznej Agrafka – oraz twórczość pisarska. Jestem autorem książki „Co mi w życiu wyszło”, w której dzielę się refleksją nad drogą człowieka, zmianą i powrotem do siebie.
Dziś poprzez projekt Moc Gongu tworzę przestrzeń, w której dźwięk staje się doświadczeniem zatrzymania, regeneracji i głębokiego oddechu. W sesjach i koncertach najbardziej porusza mnie moment, gdy napięcie powoli ustępuje, a w ludziach pojawia się spokój i prawdziwa obecność. To chwile, w których człowiek przestaje na chwilę „musieć”, a zaczyna po prostu być.
Wierzę, że każdy nosi w sobie naturalną harmonię – czasem wystarczy stworzyć odpowiednie warunki, aby mógł ją na nowo usłyszeć.
Oferuję różnorodne doświadczenia dźwiękowe i relaksacyjne
Tworzę przestrzeń sprzyjającą regeneracji i wewnętrznej równowadze
